Aktualności

[FUTSAL] Norwegia drugim rywalem biało-czerwonych. „Takie mecze musimy wygrywać”

Reprezentacja04.03.2021 

Na ostatniej prostej są przygotowania reprezentacji Polski do eliminacyjnego dwumeczu z Norwegią. Biało-czerwoni w Łodzi zagrają zarówno domowy mecz, jak i potyczkę, w której formalnie będą gośćmi. To, plus fakt, że mierzymy się z europejskim kopciuszkiem, sprawia, że tylko komplet punktów zadowoli biało-czerwonych. Pierwszy mecz z Norwegią już w piątek (godzina 13:50), a rewanż w poniedziałek.

Od niedzieli w Łodzi przygotowują się do swoich kolejnych meczów w eliminacjach mistrzostw Europy biało-czerwoni. Po punkcie zdobytym w dwumeczu z Portugalią, teraz wszyscy oczekują pierwszych zwycięstw.

Kapitan wraca do gry

Biało-czerwoni od początku zgrupowania mocno trenują. – Od poniedziałku mamy zajęcia dwa razy dziennie. Treningi są bardzo intensywne. Są w nich zawarte elementy taktyki na dwumecz z Norwegią. Zapewne dzień przed piątkowym spotkaniem będziemy schodzić z obciążeń na rzecz przygotowania taktycznego. Oprócz tego jesteśmy regularnie badani w czasie całego zgrupowania. Takie są wymogi sanitarne, do których musimy się po prostu dostosować – mówi Patryk Hoły, który po raz pierwszy do seniorskiej kadry został powołany na drugi mecz z Portugalią.

W reprezentacji Polski nie zaszły wielkie zmiany w porównaniu do dwumeczu z mistrzami Europy. Trener Błażej Korczyński postawił na zawodników sprawdzonych, którzy – jak sam przyznał – zdali egzamin w trudnych spotkaniach. Najmłodszy stażem w reprezentacji jest właśnie Patryk Hoły, który wcześniej grywał jedynie w młodzieżówce. – Teraz to jest moje pierwsze, pełne powołanie do kadry – mówi gracz Red Dragons Pniewy, przypominając, że miesiąc temu został dowołany w miejsce kontuzjowanego Mikołaja Zastawnika. – Jest to dla mnie bardzo duże wyróżnienie. A że trener docenił mnie po ostatnim meczu z Portugalią, to dużą motywacją do ciężkiej i systematycznej pracy – mówi 26-latek, który z aklimatyzacją w kadrze nie miał żadnych problemów. – Z większością zawodników znam się z ligi, z niektórymi już wcześniej grałem w reprezentacjach młodzieżowych, dlatego nie było żadnych problemów – dodaje.



Do kadry po przerwie spowodowanej kontuzją wraca Michał Kubik, jak również nieobecny w drugim meczu z Portugalią Mikołaj Zastawnik. Dowołany został również Adrian Citko, który w ostatnich tygodniach wyróżniał się w drużynie MOKS Słoneczny Stok Białystok.

Norwegia dużą niewiadomą

Mecze z Norwegią będą dla naszej reprezentacji zupełnie innymi spotkaniami, aniżeli niedawne potyczki z Portugalią. W meczach z reprezentacją, która do tej fazy eliminacji musiała przebijać się przez fazę wstępną, zdecydowanym faworytem będą biało-czerwoni.  By myśleć o jakimkolwiek komforcie przed decydującymi spotkaniami z Czechami, trzeba po prostu oba mecze wygrać. – Występowanie w roli faworyta na pewno nie jest łatwym zadaniem. Natomiast chcąc osiągnąć cel, jakim jest awans na mistrzostwa Europy, musimy takie spotkania wygrywać – mówi zawodnik Red Dragons Pniewy, który zwraca uwagę nie tylko na aspekt psychologiczny tego zadania, ale również na styl, w jakim Polska będzie musiała grać w najbliższych meczach.

– Taktyka zapewne będzie się trochę różniła od tej na mecz z Portugalią. Najważniejsze żebyśmy realizowali założenia trenera i podeszli do tego spotkania maksymalnie skoncentrowani – dodaje.



Norwegowie w pierwszej turze spotkań eliminacyjnych na parkiet nie wyszli. Ze względu na obostrzenia pandemiczne, jakie wówczas panowały w kraju skandynawskim, oba mecze z Czechami zostały rozstrzygnięte jako walkowery dla naszych południowych sąsiadów. Pewną zagadką będzie więc w takiej sytuacji dyspozycja rywala. Norwegowie po raz ostatni grali na początku ubiegłego roku. – Trenerzy posiadają jednak możliwe dostępne materiały z grą Norwegii. Z racji tak długiej przerwy musimy zakładać różne rozwiązania. Natomiast przede wszystkim skupiamy się na własnej grze – mocno akcentuje Hoły, który obecnie rozgrywa siódmy sezon w futsalowej ekstraklasie.

Łódź stolicą futsalu

Jak mocno pandemia wpływa na eliminacje mistrzostw Europy w futsalu, pokazały nie tylko niedoszłe mecze Norwegów z Czechami, ale również marcowe spotkania naszych rywali. Potyczki Portugalii z Czechami również stanęły pod dużym znakiem zapytania. Ze względu na obostrzenia panujące obecnie w obu krajach, nie było wiadomo czy spotkania te dojdą do skutku. Zdecydowano, że najlepszym rozwiązaniem będzie rozegrać oba mecze w Polsce, w łódzkiej Atlas Arenie. Pierwszy mecz naszych grupowych rywali odbędzie się 6 marca, drugi trzy dni później.

Dla biało-czerwonych będzie to okazja, by przyjrzeć się bezpośrednio naszym kolejnym rywalom, z którymi najprawdopodobniej powalczymy o drugie miejsce w grupie. Wcześniej jednak trzeba zrobić swoje w meczach z Norwegią. – Wszyscy mamy wspólny cel, a dążenie do niego bardzo zespala zespół. Trener Błażej Korczyński na każdej odprawie podkreśla, co jest naszym celem i tylko jako zespół możemy go osiągnąć – podkreśla na zakończenie gracz Red Dragons Pniewy.

Tadeusz Danisz

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 REGULAMIN PROFILU UŻYTKOWNIKA PZPN Polityka prywatności