Mikrogrupy, mentoring i autoanaliza. „Nie zamknęliśmy drzwi”

Trenerzy28.07.2020 

W przedłużającym się okresie pandemii najbardziej ucierpiały szkoły i placówki edukacyjne. Jedną z nich była również Szkoła Trenerów PZPN w Białej Podlaskiej. Od marca nie przeprowadzono w niej żadnych zajęć, dopiero pod koniec lipca odbyły się – przy zachowaniu zasad sanitarnych – egzaminy wstępne do kolejnych edycji kursów UEFA PRO.

Dariusz Pasieka, szef Kształcenia i Licencjonowania Trenerów w PZPN, pamięta doskonale moment, gdy pojawiło się wiele znaków zapytania. – Mieliśmy wtedy zjazd w Szkole Trenerów, usłyszałem wiadomość o wprowadzeniu obostrzeń wobec zagrożenia koronawirusem i wszedłem na salę, by ogłosić to trenerom. Nikt z nas nie wiedział, ile tak naprawdę może potrwać ta przerwa – przyznaje.

Warto wspomnieć, że kurs UEFA PRO był już na ukończeniu. – Do tamtego zjazdu wszystko przebiegło planowo, później praca odbywała się w mikrogrupach z mentorami, ale zostały nam jeszcze zajęcia praktyczne, gdy to kursanci prowadzą treningi na wyznaczone tematy i oczywiście egzaminy. Tych pierwszych nie mogliśmy przeprowadzić ze względu na reżimy sanitarne jakimi objęte były zespoły po wznowieniu rozgrywek – mówi Pasieka.

Jak wobec tego przebiegała praca z trenerami? – Każda mikrogrupa składa się z czterech trenerów i ich mentora. Ten sposób pracy bardzo dobrze się sprawdza, ponieważ relacje między nimi są bardzo dobre, a co za tym idzie, dyskusje są bardzo konkretne. Jednym z zadań dla trenerów było nagranie poprowadzonych przez siebie treningów. Musieli mieć podpięte mikrofony, by później można było usłyszeć każdą ich uwagę z boiska. Materiały były wysyłane do pozostałych uczestników mikrogrupy i omawiane na połączeniu internetowym – opowiada.

Jednak to nie był koniec zadań dla szkoleniowców. – Trenerzy w tym trudnym okresie musieli również się nauczyć czegoś nowego, czyli pracy zdalnej. Nikt nie był przygotowany na tak długą przerwę i indywidualne treningi w domu. Też chcieliśmy to wykorzystać, dlatego każdy trener na kursie UEFA PRO musiał odpowiedzieć na trzy pytania odnośnie właśnie tej pracy, tego co zrobili w swoim klubie, jakie wyciągnęli wnioski. Cieszy mnie zwłaszcza to, że odpowiedzi były różne, ale za każdym razem przemyślane. Jestem przekonany, że ten zebrany materiał będzie bezcenny w przyszłości, choć oczywiście jak każdy mam nadzieję, że taka sytuacja trenerom i nam wszystkim szybko się nie zdarzy – mówi.

– Ten okres był nietypowy z wielu względów, ale pozwolił trenerom na przemyślenie swojego sposobu pracy, analizę gry prowadzonych przez nich drużyn, rewizję planów treningowych. To była także okazja do dłuższych rozmów z nami, mentorami. Najważniejsze jest to, że trenerzy byli otwarci na merytoryczną dyskusję, również w mikrogrupach. Z każdym kursem UEFA PRO robimy wszystko, by wyciągać właściwe wnioski i wchodzić na coraz wyższy poziom. To widać również po uczestnikach, których podejście pozwala realizować nasze plany i pomysły – dodaje.

– Dlatego jesteśmy usatysfakcjonowani tym, co w tak trudnym okresie udało się zrobić. Najważniejsze są też dobre relacje w grupie kursantów, które zostają na znacznie dłużej, niż tylko okres szkolenia – mówi szef Kształcenia i Licencjonowania i zapewnia, że celem Szkoły Trenerów jest jak najszybsze wznowienie zajęć w jej siedzibie. – Liczymy, że uda się zakończyć cykl UEFA PRO 2019-20 i rozpocząć kolejny kurs na najwyższą licencję w Europie do której prowadzone są egzaminy wstępne. Pandemia zakłóciła wiele naszych planów, m.in. musieliśmy odwołać tegoroczną Ogólnopolską Konferencję Trenerów w Łodzi. To dla nas bardzo ważne wydarzenie, zwykle gromadzi ponad tysiąc trenerów, przyjeżdżają znani goście z całego świata i żałujemy, że OKT ma rok „przerwy”. Jestem jednak przekonany, że wszystko wróci do normy, w tym również szkolenie trenerów – kończy Dariusz Pasieka.

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 REGULAMIN PROFILU UŻYTKOWNIKA PZPN Polityka prywatności