Aktualności

[FORTUNA 1. LIGA] Mateusz Kochalski – człowiek od „czystych kont” w Radomiaku

Rozgrywki10.05.2021 
Tylko jeden bramkarz na szczeblu centralnym w większej liczbie meczów nie wpuścił ani jednej bramki. W Fortuna 1. Lidze pod tym względem, Mateusz Kochalski nie ma sobie równych. Właśnie zachował „czyste konto” w szesnastym spotkaniu. W ponad połowie ligowych pojedynków w barwach Radomiaka nie dał się pokonać.

– Taka liczba czystych kont Mateusza nie jest przypadkiem – podkreśla Jakub Studziński. Zdaniem trenera bramkarzy w Radomiaku, Kochalski zrobił w ostatnim czasie tak duży postęp, że to przekłada się na jego statystyki. Ale nie tylko. – Dojrzał do tego, by być lepszym bramkarzem. Bardzo dobrze broni jeden na jeden, wyróżniają go tak zwane „magic save'y”. Ma większą świadomość w tym co robi i co może dzięki temu osiągnąć – zaznacza Studziński.



Ligowy pionier

Kochalski jest jednym z kilku piłkarzy-młodzieżowców, dostających regularnie szanse w bramce na pierwszoligowym poziomie. W Radomiaku konsekwentnie pracuje na swoją markę. Pierwszy raz w tej drużynie miał okazję zaistnieć w sezonie 2018/19, gdy Radomiak robił awans do Fortuna 1. Ligi. Zagrał wówczas w jedenastu spotkaniach. Po awansie, klub z Radomia zdecydował się przedłużyć wypożyczenie Kochalskiego z Legii Warszawa, a ten bronił przez większość rundy jesiennej 2019/20. Wystąpił w 14 meczach, wpuścił 16 bramek, w pięciu uniknął gola.

Zimą rok temu z powodu kontuzji młody bramkarz wrócił do Legii. Radomiak zaś postanowił zaufać innemu legioniście – Cezaremu Miszcie. W Warszawie Kochalski doszedł do siebie, nowy sezon zaczął w rezerwach stołecznej drużyny i znów się odezwali z Radomia. Już w pierwszej chwili (1. kolejka obecnego sezonu), gdy ponownie zawitał do radomskiej bramki, stał się pewnym punktem zespołu. W Sosnowcu zachował osiemnaste „czyste konto” w sezonie. Dochodzą do tego dwa występy bez straconej bramki w Fortuna Pucharze Polski. Jeśli chodzi o ligę – jest tutaj pionierem. Kolejne miejsca w klasyfikacji „czystych kont” zajmują Paweł Lenarcik (GKS Bełchatów, Miedź Legnica; 13), Tomasz Loska (Bruk-Bet Termalica Nieciecza; 12), Maciej Gostomski (Górnik Łęczna; 12).



Licząc wszystkie rozgrywki poziomu centralnego jest drugim najskuteczniejszym bramkarzem w „czystych kontach” w Polsce. Tylko Dante Stipica z Pogoni Szczecin w większej liczbie meczów kończył z zerem (17 razy). – Cała linia obrony zespołu gra dobrze, Mateusz swoją postawą tylko dodaje pewności siebie tej formacji – podkreśla Studziński. Jego podopieczny obronił w bieżącym sezonie 58 strzałów. Jednak nie to wpływa na bardzo wysoką ocenę całokształtu Kochalskiego.

Mało do poprawy

– W pięciu czy sześciu meczach rundy jesiennej Mateusz zaliczył kluczowe interwencje między 85., a 90. minutą. W tej rundzie nie miał tylu okazji, żeby się wykazać, bo spadła liczba strzałów oddawanych na naszą bramkę o 40 procent. Dlatego też w ostatnich fragmentach meczów rundy wiosennej nie odznaczył się tyloma wyjątkowo ważnymi interwencjami, niemniej z Zagłębiem w Sosnowcu interweniował skutecznie po dobitce od słupka. Ta obrona była kluczowa dla przebiegu spotkania – mówi trener bramkarzy Radomiaka.

– Do Mateusza można się przyczepić jedynie o bramkę z ŁKS-em. Tak to nawet nie musieliśmy analizować jego błędów przy bramkach, bo takich nie było. I to jest bardzo ważne – Mateusz gra bardzo równo – dodaje nasz rozmówca.



Kierowana przez 20-letniego bramkarza obrona Radomiaka to najskuteczniejszy blok defensywny Fortuna 1. Ligi. 18 straconych bramek wystawia dobre świadectwo i obrońcom i samemu bramkarzowi. Trener Dariusz Banasik twierdzi, że Kochalski w porównaniu z poprzednim sezonem to jakby dwa różne światy. Zwraca uwagę na świetną formę Mateusza na treningu. Jest zdania, że Legia wychowała kolejnego bardzo dobrego golkipera.

Jeszcze wystrzeli

Bo Kochalski jest zawodnikiem warszawian. Zdobywał z Legią mistrzostwo Polski juniorów. Bronił w „CLJ-tce”, rezerwach. Bramkarskiego fachu uczył się wcześniej w BKS-ie Lublin. Był w szkółce „Keeper Team”. Trenował z Robertem Mioduszewskim, Adamem Piekutowskim, Jakubem Wierzchowskim, w Legii z Maciejem Kowalem, występował w młodzieżowych kadrach Polski. Miał przestrzeń do rozwoju. – Liczyłem ostatnio i wyszło mi, że ma na koncie ponad 70 występów, łącznie z pucharami, jeśli chodzi o szczebel centralny. To musi działać na jego korzyść – argumentuje Studziński.



Z korzystnej strony bramkarz Radomiaka prezentuje się także w skuteczności obron strzałów. Z 76 uderzeń zatrzymał 58, co daje 76-procentową skuteczność. Bardzo dobra gra nogami przekłada się na liczbę podań, jaką wykonał – 633. Podaje bardzo celnie – na poziomie 84 procent. – Czas Kochalskiego dopiero nadejdzie. Teraz puka do ekstraklasy, gdzie z pewnością zagra. Uważam, że to będzie tylko dla niego przystanek przed grą w jakimś europejskim klubie – dopowiada członek sztabu szkoleniowego Dariusza Banasika.

Piotr Wiśniewski

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 REGULAMIN PROFILU UŻYTKOWNIKA PZPN Polityka prywatności