Aktualności

„Perspektywiczny i niezbędny projekt”. Jak Jagiellonia tworzy skauting

Rozgrywki06.05.2021 

W ubiegłym miesiącu Jagiellonia Białystok ogłosiła powstanie Działu Analiz i Skautingu na którego czele stanął Gerard Juszczak. – Kontrakt podpisany na trzy lata pozwala zaangażować się maksymalnie w perspektywiczny i niezbędny dla klubu Ekstraklasy projekt – mówi w rozmowie z Łączy Nas Piłka.

Juszczak może nie jest postacią doskonale znaną kibicom reprezentacji Polski, ale miał on swój udział w największym sukcesie biało-czerwonych w ostatnich latach. Będąc członkiem sztabu Adama Nawałki przez cztery lata analizował rywali. – To największy zaszczyt, duża odpowiedzialność i… ogrom pracy, bo nie może być inaczej. Każdy z analityków miał przydzielone różne obowiązki: od analizy indywidualnej zachowań każdego z zawodników kandydującego do gry w kadrze, aż po obserwacje przeciwników, prognozowanie składów, wyszukiwania deficytów i uwypuklanie ich mocnych stron – tłumaczy.

Jednak droga do pracy z reprezentacją, a w późniejszym czasie do klubów Ekstraklasy z Poznania i Kielc, jak i obecnie przejęcie odpowiedzialności za tworzenie Działu Analiz i Skautingu w Jagiellonii Białystok nie była typowa. – Piłka nożna towarzyszyła mi odkąd pamiętam. Za sprawą taty, który był kibicem, te tematy sportowe przewijały się każdego dnia. On sam był wielkim fanem reprezentacji Holandii z Johanem Cruyffem, Ruudem Krolem, Robem Rensenbrinkiem, czy braćmi van der Kerkhoff… Wtedy tak naprawdę po raz pierwszy zetknąłem się z „analizą”, choć nie do końca wiedziałem, że to właśnie to. Holendrzy grali wówczas wyśmienicie na spalone, a ja zacząłem się tym interesować: dlaczego to robią, jak i kiedy… To były moje początki – opowiada.

Jego kariera wiodła przez krakowski AWF, pracę w tamtejszych klubach z młodzieżą, a w późniejszym czasie z drużynami futsalowymi i młodzieżowymi kadrami. Juszczak dodaje, że ten ostatni element był bardzo istotny w jego rozwoju. – Oprócz kwestii kształcenia, oglądania różnych analiz, nawet gry w Championship Managera, to w futsalu i choćby w NBA występuje wiele rozwiązań taktycznych i inspiracji – mówi.

Ukończył również studia podyplomowe na Wyższej Szkole Sportowej we Wrocławiu na kierunku „Analityk sportowy”, do tego brał udział w kursach z których wyróżnia te prowadzone przez stowarzyszenie IPSO i Tomasza Pasiecznego. – Polecam również stronę PAO Poland, gdzie pojawiają się wiadomości, wideo i artykuły tylko w temacie analizy, sam koordynuję organizację ich szkoleń stacjonarnych i online – opowiada.

Na co sam zwraca uwagę w obserwacji drużyny? – Dla mnie ważne jest wyszukanie u przeciwnika deficytów, które chcemy wpasować w nasz pomysł na grę, realizowany długofalowo, nie zmieniając podstawowych kanonów co tydzień. Chcemy neutralizować atuty rywali na boisku, ale przede wszystkim grać w piłkę, cieszyć się tym i nie pozwolić, by taktyka przytłoczyła drużynę – tłumaczy. –Możemy się świetnie przygotować pod przeciwnika, wraz z realizacją swoich zadań, jednak on też jest aktywny, też ma swój pomysł na mecz. Właśnie po to analityk potrzebuje dużej ilości wiadomości o rywalu: by reagować na zmienne. Trener dostaje ich trochę mniej, a zawodnik otrzymuje przekaz w pigułce, by dysponował tymi, które pomogą mu w działaniach.

Czy inaczej jest w przypadku obserwacji jednostki? – Zwracam uwagę na charakterystyczne zachowania piłkarza pod kątem taktyki, funkcjonowania w zespole. Jaką ma rolę, jakie są jego zadania, na ile jest ważnym ogniwem zespołu? Patrzę na działania w defensywie i ofensywie, a do taktycznych informacji dochodzą umiejętności techniczne i motoryczne. Patrzę, jak zachowuje się pod presją przeciwnika, bo wielu zawodników właśnie w kontakcie z rywalem traci sporo swoich atutów – mówi Juszczak.

– Jestem bardzo dumny z obdarzenia mnie zaufaniem po roku pracy w klubie i poszerzenia moich kompetencji. Kontrakt podpisany na trzy lata pozwala zaangażować się maksymalnie w perspektywiczny i niezbędny dla klubu Ekstraklasy projekt – mówi. Praca nad tworzeniem Działu Analiz i Skautingu w Jagiellonii Białystok zaczęła się nie tylko od koncepcji, wsparcia pierwszej drużyny, czy wyszukiwania zawodników pod kątem następnego sezonu. To również rekrutacja. – Będziemy wymagać mocnego CV, doświadczenia i bardzo dobrego planowania, jak również wiedzy piłkarskiej. Weryfikacja kandydatów odbywa się na kilku szczeblach, by niczego nie przeoczyć. Analizujemy CV, przykładowe stare raporty, zlecone przez nas obserwacje, czas ich realizacji, ale też pasję i chęć bycia w strukturach ekstraklasowego zespołu – mówi. – Jeżeli w CV nie ma tyle sportu, a widać, że Jagiellonia jest w sercu, czy kandydat ma chęć pracy, to kilka osób dostanie szanse wykazania się pod kątem akademii. W przyszłości to pozwoli nam zaproponować awans o szczebel wyżej. Sam cenię bardzo to, gdy skaut ma zleconą obserwację konkretnego zawodnika, wykonuje raport, ale potrafi zauważyć innego, który w tym samym meczu się wybija i stworzy również jego profil. To wzbogaca naszą bazę i może być przydatne w dalszym czasie – zaznacza.

Plany są ambitne, nawet jeśli dla Jagiellonii to dopiero początki. – Chcemy mieć kilka różnych gałęzi działania, być przygotowanymi na różne sytuacje: pozyskanie zawodnika, zmiany trenera. Chcemy mieć sukcesy jako dział, czyli wysoką skuteczność transferów do i z klubu. A za dwa lata chciałbym, aby w naszych strukturach pracowali wartościowi ludzie, oddający serce klubowi, skuteczni i wciąż głodni sukcesów – kończy.

Michał Zachodny

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 REGULAMIN PROFILU UŻYTKOWNIKA PZPN Polityka prywatności