Aktualności

[FUTSAL] Kto dołączy do drużyn z Gliwic i Katowic? Walka o utrzymanie na finiszu

Piłka Ligowa07.05.2021 
W decydującą fazę wchodzą rozgrywki Statscore Futsal Ekstraklasy. Na cztery kolejki przed zakończeniem sezonu znamy już mistrza Polski, nadal jednak nie wiadomo, kto zakończy sezon na drugim, a kto na trzecim miejscu. Najciekawsza walka jednak toczyć się będzie o ligowy byt.

Trzy zespoły, które w przyszłym sezonie nie zagrają w elicie, już znamy. To Gatta Active Zduńska Wola, która w trakcie sezonu wycofała się z rozgrywek, oraz PA Nova Gliwice i AZS UŚ. Katowiczanie mają co prawda jeszcze teoretyczne szanse, ale by w czterech spotkaniach odrobić jedenastopunktowy dystans, potrzebny byłby cud. – Nasza sytuacja jest tragiczna. Przez cały sezon zrobiliśmy niewiele, by uniknąć obecnej sytuacji – przyznaje uczciwie Adam Jonczyk z AZS UŚ Katowice.

Bój beniaminków

Czwarty spadkowicz wyłoni się z kwartetu drużyn: Futsal Team Brzeg, AZS UW Wilanów, Red Devils Chojnice i MOKS Słoneczny Stok Białystok. W najgorszym położeniu jest obecnie beniaminek z województwa opolskiego, to on obecnie znajduje się „pod kreską”, ale straty są bardzo minimalne. Już w sobotę ekipa z Brzegu zagra bardzo ważny mecz, z lokalnym rywalem z Komprachcic. W kolejnych tygodniach o poprawę dorobku punktowego powinno być nawet odrobinę łatwiej. Do Brzegu zawita bowiem spadkowicz z Gliwic, jak też niewalczący już o nic FC Toruń. Te mecze przedzieli jeszcze wyjazd do Chorzowa. – Na pewno czeka nas trudna walka do samego końca. Ostatnie mecze pokazały, że nie zamierzamy zwieszać głów. To będą spotkania, które na pewno będą nas dużo kosztowały od strony fizycznej, ale także psychicznej. Jesteśmy na to gotowi – mówi Dawid Witek, gracz zespołu z Brzegu.

Na poczynania beniaminka patrzą przede wszystkim w stolicy. Akademicy mają dwa punkty przewagi nad konkurentem, ale także minimalnie gorszy bilans bezpośrednich spotkań. A końcówka sezonu dla stołecznej ekipy nie jest łatwa – najpierw wyjazd na mecz z Cosntractem, gdzie miejscowi myśląc o srebrnych medalach na wpadkę nie mogą sobie pozwolić, a następnie spotkanie w domu z Piastem Gliwice, który jest w identycznym położeniu, co drużyna z Lubawy. – Przewiduję, że walka o utrzymanie będzie trwała do ostatniej kolejki. Rywale mają wysoką kulturę gry, więc na pewno nie będą to łatwe spotkania. Ale my również nie zamierzamy się poddawać – mówi Igor Sobalczyk, jeden z czołowych graczy AZS UW Wilanów. Sezon Akademicy zakończą meczem w Katowicach i potyczką z zespołem Dreman Futsal Opole Komprachcice. Pytanie w jakim położeniu będzie wtedy beniaminek z Warszawy?!

Czy pięć punktów wystarczy?

Nie można wykluczyć również scenariusza, że bezpośrednio w walkę o utrzymanie zaangażowane będą drużyny z Chojnic, a nawet z Białegostoku. „Czerwone Diabły” sytuacje skomplikowały sobie w ostatniej serii spotkań, przegrywając u siebie z Dreman Futsal Opole Komprachcice. – Szkoda tego ostatniego meczu, ale nie zwieszamy głów – mówi Robert Świtoń, gracz zespołu z Chojnic. – Gramy dalej, mamy jeszcze trzy spotkania na finiszu. Będziemy walczyć o jak najlepsze wyniki, by utrzymanie zapewnić sobie jak najszybciej – dodaje.

Dzisiaj drużyna z północy Polski ma cztery punkty przewagi nad zespołem z Brzegu, ale ma tylko trzy mecze do rozegrania, w ostatniej kolejce bowiem pauzuje. Na szczęście dla chojniczan czekają ich spotkania z drużynami już pozbawionymi szans na medal (Clearex Chorzów, FC Toruń) lub też bez nadziei na utrzymanie (PA Nova Gliwice), więc w klubie przed ostatnimi meczami mogą być w miarę pozytywie nastawieni.

Najtrudniejszy terminarz ze wszystkich ekip jeszcze zaangażowanych w walkę o utrzymanie ma zespół z Podlasia. Zmierzy się bowiem zarówno z Constractem Lubawa, jak i Piastem Gliwice, ale także będzie grał z będącym na fali Red Dragons Pniewy, czy też z Acaną Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice. Te dwie ostatnie drużyny cały czas mają jeszcze nadzieję na czwarte miejsce na koniec sezonu i prześcignięcie chorzowskiego Cleareksu, więc również podejdą do swoich meczów maksymalnie zmobilizowane. Szansą dla białostoczan w tej sytuacji jest to, że zgromadzili do tej pory 32. „oczka” i mają pięć punktów przewagi nad strefą spadkową. – Mamy swoje problemy w tym sezonie, ale nie można nas skreślać przed żadnym spotkaniem. Dzisiaj nawet grając na wyjeździe mamy swoje szanse, bo w obecnych czasach, występując bez kibiców i na pustych halach, nie czuć takiej różnicy. Na pewno będziemy walczyć do końca o punkty w każdym spotkaniu, także o jak najwyższą lokatę – mówi trener ekipy z Podlasia, Adrian Citko. Zaplanowany początkowo na sobotę mecz w Jelczu-Laskowicach drużyna MOKS zagra 19 maja.

Zakończenie sezonu przewidziano natomiast na ostatni weekend maja.

Tadeusz Danisz

31. kolejka Statscore Futsal Ekstraklasy:

Sobota, 8 maja

Dreman Opole Komprachcice – Futsal Team Brzeg godz. 12:00
Constract Lubawa – AZS UW Wilanów godz. 16:00
Clearex Chorzów – LSSS Lębork godz. 17:00       
PA Nova Gliwice – Red Devils Chojnice godz. 17:00       
AZS UŚ Katowice – Futsal Leszno godz. 20:00

Niedziela, 9 maja

FC Toruń – Rekord Bielsko-Biała godz. 18:00

 

>>>PEŁEN TERMINARZ, WYNIKI I TABELA ZNAJDUJĄ SIĘ TUTAJ<<<

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 REGULAMIN PROFILU UŻYTKOWNIKA PZPN Polityka prywatności