Aktualności

[CLJ] Lider z Wrocławia zmierzy się z Cracovią. Transmisja w niedzielę od 11:00 na ŁNP

Piłka Ligowa13.11.2020 
W wielkie emocje związane z kolejnym meczem biało-czerwonych wprowadzi nas niedzielne spotkanie Centralnej Ligi Juniorów U-18. Tuż przed południem liderujący rozgrywkom Śląsk Wrocław zacznie swój mecz z Cracovią. Początek tego spotkania o godzinie 11:15, a transmisję będzie można zobaczyć na kanale Łączy Nas Piłka.

Najlepszą rekomendacją tego spotkania będzie to, że lider zagra z zespołem plasującym się w czołówce. Cracovia co prawda znajduje się w środkowej strefie, ale ma jedno spotkanie zaległe. To wyjazdowy mecz z Gwarkiem Zabrze, który „Pasy” rozegrają w najbliższą środę. W przypadku wygranej Cracovia może wskoczyć nawet na czwarte miejsce. Zresztą najbliższe dni będą dla ekipy z Krakowa czasem prawdy – zdobycie większej liczby punktów niż trzy w dwóch meczach może oznaczać, że Cracovia zacznie przewodzić grupie pościgowej za najlepszą trójką.

A aspiracje ku temu w obozie „Pasów” są duże. I poparte wynikami na boisku. Cracovia pokonała już w tym sezonie Wisłę Kraków w derbowym spotkaniu, na własnym terenie ograła także wysoko Zagłębie Lubin (3:0). Zremisowała też z Górnikiem Zabrze i Lechem Poznań. Zresztą na własnym terenie „Pasy” nie mają sobie równych – wraz z Zagłębiem Lubin jako jedyni nie przegrali jeszcze meczu.



Gorzej to wygląda na wyjeździe, gdzie punktów właściwie zdobywają jak na lekarstwo. Jeżeli zwycięstwo w derbach potraktujemy jako mecz w Krakowie, to poza własnym miastem Cracovia zdobyła zaledwie jedno „oczko”, remisując z Lechią. Porażki z Legią czy Pogonią można jeszcze zrozumieć, ale przegrana w Kielcach na pewno musi podwójnie boleć. Nie dość, że rywal plasuje się w strefie spadkowej, to jeszcze do zdobycia chociażby punktu nie wystarczyły nawet trzy bramki.

Teraz poprzeczka idzie jeszcze wyżej. Rywalem będzie bowiem lider, Śląsk Wrocław. Ekipa z Dolnego Śląska na własnym terenie jakoś specjalnie nie góruje, na sześć meczów dwa przegrała, ale imponuje skutecznością. Nadzieją dla Cracovii może być fakt, że dwie czołowe drużyny w tym sezonie zawitały do Wrocławia i zarówno Wisła, jak i Pogoń wywiozły z terenu lidera komplet punktów.

Śląsk w tym sezonie zdobył aż 31 bramek, co daje ponad dwa trafienia na jedno spotkanie. To najlepszy wynik w całej lidze, a indywidualnie gracze Cracovii muszą się obawiać przede wszystkim Huberta Konstantego. Ma on na swoim koncie osiem trafień i niedzielny pojedynek może być swoistą rywalizacją dwóch graczy, którzy mają bardzo duży wpływ na grę swojej drużyny. Po drugiej stronie jest bowiem Jakub Myszor, który ma tylko jednego gola mniej.

W ostatnich tygodniach trafiali jednak przede wszystkim jego koledzy. Trzy punkty w meczu z Jagiellonią zapewnił Krystian Bociek, w meczu z Górnikiem do siatki trafił Aleksander Ciesielski. Cracovia wygrywając mecz z ekipą z Podlasia przerwała serię remisów, ale przede wszystkim inna passa musi imponować. „Pasy” ostatni mecz przegrały na początku października – w tym czasie dwa wygrywając, dwa inne kończąc podziałem punktów.

Śląsk z kolei w dwóch ostatnich meczach zgromadził komplet punktów, pokonując przed tygodniem zespół Lechii Gdańsk oraz wcześniej wygrywając w Łodzi. To była poniekąd rehabilitacja za wcześniejszą wpadkę z Pogonią Szczecin. Ale kolejna wizyta drużyny z szerokiej czołówki na pewno spowoduje mocniejsze bicie serca u kibiców i przedstawicieli ekipy z Oporowskiej.

Tadeusz Danisz

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 REGULAMIN PROFILU UŻYTKOWNIKA PZPN Polityka prywatności